If we were dogs

Eforion Forte od Aptus Polska – recenzja

DSCF0754

Na początku kwietnia do testów dostaliśmy kapsułki Eforion Forte od firmy APTUS POLSKA. Środek jest przeznaczony dla wsparcie skóry, sierści i paznokci, więc przy okazji kilka słów o szamponie, który odkryłam jakiś czas temu.

Byłam bardzo zadowolona z działania szamponu tego producenta – Aptus Oripru; ma działanie przeciwświądowe, przy słabej skórze i codziennych kąpielach w Odrze, która jest tragicznie brudna, szampon sprawdził DSCF0743nam się idealnie. Łatwo doprał białe fragmenty psa, nawet przy częstym używaniu (wciąż i niezmiennie utrzymuję, że towarzystwo wędkarzy powinno nawiązać współpracę z producentem szamponów dla psów, razem zbiliby fortunę) nie wpłynął źle na skórę, czy sierść i nie wyżółcił jej, co się zdarzało przy innych preparatach. Nie oczekuję cudów – nie usunie zapachu porządnie wtartej martwej ryby, ale takie „drobne smrodki” jak bardzo zdechła nornica schodziły bez problemu. Po większości szamponów pies się drapał, nawet jeżeli były przeznaczone dla alergików, Oripru nie spowodował ani drapańska, ani wygryzania, za co wielki plus. Łatwo go spłukać z psa, nie zostawia na sierści podejrzanych bąbelków przedłużając kąpielowe tortury i płukanie. Zapach jest neutralny w stronę przyjemny, taki mydełkowy. Natomiast ja najbardziej lubię zapach samego psa, więc kolejny plus, że nie utrzymuje się na sierści. Lubię też zapach szczeniaczkowych łapek, ale tylko przez pierwsze tygodnie życia jest taki uroczy, Rikowe łapska śmierdzą jak klasyczne „syry”, nie ma co się czarować. Nie wiem, czy to nie nazbyt osobiste wyznanie, ale co tam, to blog w końcu 😉

 

DSCF0751

Opakowanie Eforion forte to 45 kapsułek (dostępne również 30 i 60), na Riksowy tyłek wypada 2 kapsułki dziennie (1 kapsułka na 10kg wagi). Skład kapsułki – olej z wiesiołka, żelatyna, olej rybi, glicerol, wit.E, biotyna, cynk i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe – LA, GLA, EPA, DHA. Olej z wiesiołka zwiększa odporność organizmu i wpływa na kondycję skóry, wspomagając walkę z reakcjami alergicznymi. Producenci olei stosowanych w suplementacji ludzkiej wskazują na dobroczynne właściwości w walce z łuszczycą i problemami skórnymi. Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, w skrócie NNKT między innymi podnoszą odporność przez co obniżają ryzyko infekcji, skóra jako naturalna bariera ma poważne zadanie, wsparcie idzie zawsze od środka. NNKT wpływają na funkcjonowanie całego organizmu, od układu pokarmowego po nerwowy. Biotyna (witamina B7) a z greki – bios – życie, ma ogromny wpływ na funkcjonowanie i kondycję skóry i włosa, doskonałym źródłem jest surowe żółtko jaja w przypadku jeśli chcemy uniknąć podawania jajka w surowej formie, warto rozważyć dodatek w formie suplementu. Cynk i wit. E były jednym z pierwszych środków ratunkowych przy problemach ze skórą, w tej chwili podaję to wszystko razem w jednej kapsułce, co zdecydowanie ułatwia dbanie o proporcje i pamiętanie o tych wszystkich składnikach na codzień. Gdybym chciała poszaleć biochemicznie dorzuciłabym do składu jeszcze koenzym Q10. Nieoceniony w przypadku wariatów z łupieżem (układ nerwowy + skóra).

Kapsułka ma ok.1cm długości. Ja dokładałam psu do karmy w misce i wciągał razem z całą kolacją, jeżeli zapomniałam podawałam poprostu do pyska. Raz przyniósł sobie jedną kapsułkę z miski i żuł, trochę jak gumę do żucia. Nie miałam pytań, cóż, natomiast wyglądał na zadowolonego z pomysłu. Kapsułkę można wycisnąć, co sprawdzi się w przypadku psów, które, nie chcą zjeść jej w całości, albo wielkość im nie odpowiada. Co do składu, jeszcze jakiś czas temu, jako barfiara przyczepiłabym się do oleju z wiesiołka, jako niepotrzebnemu psu, bo to tłuszcz roślinny. Różne perypetie sprawiły, że już nie kieruję się tak zaciekle surową mądrością i próbuję różnych wynalazków. Do tej pory nie pożałowałam i kilkukrotnie okazało się, że dotąd niepotrzebnie wierzyłam w jedyną słuszną drogę żywieniową. W wiele barfnych założeń przestałam wierzyć, stąd machnęłam ręką, nie pomoże, ale i nie zaszkodzi.  No i co.. Trochę się zdziwiłam po miesiącu.

Pazury mój pies testuje dość intensywnie. Kopie jak szalony i niespecjalnie robią na nim wrażenia kamienie, potrafi odwalać na chodnikach jakieś dantejskie sceny na widok psa, którego „taknienawidzizemógłbyroznieśćjegojegomatkęijegodzieci” i prawie przysłowiowe iskry się sypią, włazi na drzewa, hamuje z poślizgiem, no bardzo różne działania ogólnie, wszystkie skutecznie zdzierające pazury (są plusy, nie muszę ich mu obcinać). Nigdy nie było z pazurami problemów, ale pod koniec roku zaczęły się „sypać”. Pękały, rozłaziły się, nie bardzo było z czego ciąć, dodatkowo urażały psa przy chodzeniu. O ile mogę przeżyć nieatrakcyjną sierść, to taki stan pazurów mnie niepokoił i powodował totalną irytację psa. A spróbuj mu to podpiłować i nie zarobić z bańki. Wyzwanie na maksa. Ja nie twierdzę, że przypadek Riko to wyznacznik dla ogółu, ale można sobie spojrzeć na foty. Szczęka mi opadła na kolana, jak sobie porównałam jak to wyglądało. W tej chwili łapska wyglądają, jak po wizycie u manikiurzystki. Nawet trochę zazdroszczę.

page

Skóra wydaje się być lepiej nawilżona. Bardzo często u psa pojawiał się łupież, póki co nie widzę żadnych paprochów. Z sierścią jest taki problem, że ocena jej kondycji u nas bywa trudna. Pies to fleja, a mi to nie przeszkadza 😉 dlatego w myśl zasady „jak się wysuszy to się wykruszy” ciężko mi było ocenić, czy jest serio znowu tak brudny, czy sierść się nie błyszczy. To co mnie zaskoczyło, to że jednak widać, że pies się błyszczy, bo sierść z nieprzyjemnie tłustawej, wraz ze zniknięciem łupieżowych nalotów, zrobiła się miękka i elastyczna. Jednocześnie brud, który wydawało mi się jest i będzie, przestał się tak przyczepiać do niego w momencie kiedy włos się odtłuścił. Szczególnie w okolicach zadu włos wyglądał zawsze jakby był przypalony, efekt źle użytej prostownicy również pożegnaliśmy i to już dla mnie jest naprawdę ekstra. Sierść układa się gładko i nie odstają „czupurki”. Jestem zdecydowanie zadowolona z działania. Po psie szybko widać, czy coś mu służy, czy nie. Dodatkowo ma problemy z układem pokarmowym, czy to alergia, czy inne rewolucje (ostatnio nawet obstawiam jakieś klimaty na tle stresowym) ale nie doskwierało mu nic po podaniu Eforionu. Żadnego biegania na trawniki w trybie ekspresowym. Zmiany w wyglądzie sierści zauważyłam po jakichś 3 tygodniach stosowania kapsułek. Przybijam piąteczkę olejowi z wiesiołka! Aktualna cena preparatu to 39zł za 45 kapsułek.

DSCF0719

 

Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrPrint this pageEmail this to someone

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Show Buttons
Hide Buttons