If we were dogs

Kaszka z mlekiem.

Pies ze schroniska to najczęściej spora niewiadoma. Psy żyją tu i teraz, przeszłość zostawia w nich ślady, ale najważniejsza jest teraźniejszość. Inaczej ludzie, dla nich przeszłość ma znaczenie.

10177314_755071884523444_9220084922280082687_n

Chyba tylko właściciel psa o zupełnie nieznanej przeszłości, może wyobrazić sobie, jak się ucieszyłam, kiedy odezwała się do nas właścicielka Mamuśki Riko. W domu jakoś od lutego odbywało się regularne zachodzenie w głowę

„Ty, ale patrz, nos to ma trochę jak labrador”

„No, ale oko, to może husky, ale łaciaty jak border”

„Nie, nie może być łeb-garnek za duży..”

DSC02140

Zgadywanki zrodziły Ciaptunowi kilka ksyw: borderline, paszczak, am-stafu, glutek (to akurat pochorobowe, kiedy zasmarczył pół chaty)

Ta fajna plama z nochala znikła mu jakieś dwa miesiące po adopcji, czyli, jak skończył rok, zamiast niej dostał łat na brzuchu.

10371738_680728475295502_495009198540533912_n

Kundel bury. Wiadomo. Nie jestem fanką rasowców, ani nie faworyzuję kundli. Pies, to dla mnie pies. Taka zgadywanka miała na celu wyłapanie potencjalnych cech, co może pomogło by w szkoleniu. Chociaż i to jak wiadomo, nawet u psów czystej rasy jest mocno dyskusyjna kwestia, że na pewno będą jakieś.

Magda skomentowała album ze zdjęciami poadopcyjnymi Riko, bo rozpoznała szczeniaka swojej suńki. Zanim dowiedziałam się o co chodzi, prawie zemdlałam pisząc do niej wiadomość w odpowiedzi na pytanie, kto jest właścicielem. Po adopcji przeszukałam CAŁY INTERNET w celu znalezienia ogłoszenia o zaginionym psie. Chciałam mieć pewność, że nikt go nie szuka, a tu nagle pytanie o aktualnego właściciela. Słabo, zimno i gorąco na zmianę, no ale piszę. I taka niespodzianka. Właściwie „tajemnica rasy” to dalej tajemnica. Mamuśka jest w typie TTB, ale ma delikatniejszą budowę, ojcieć to pies w typie husky, ale, mieszany z czymś wilkowatym.

DSC02150(1)

Szczenięce miesiące Riko to absolutnie fantastyczna robota właścicieli jego mamy. Szczeniaki miały naprawdę dobry start. Opływały sobie w luksusy jak pączki w maśle. Mam foto dowody:) Nie do końca wiem, co się działo potem. Skąd u Riko te wszystkie strachy, skoro początki były super i socjalizacja wygląda mi na absolutnie genialną.

DSC02158

Nieważne. Przez Strachy naszego psa przechodzimy wspólnie. Zaglądamy Strachom w oczy i pokazujemy środkowy palec (dziś do tej drugiej czynności Riko prawie doprowadził Pana „jednozwiększychniebiezpieczństwnadzielni” od śmieci..ale Pan okazał się wyrozumiały).

Na profilu fb można zobaczyć ruchome kluski:

ruchome kluski

 

 

Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrPrint this pageEmail this to someone

2 Comments

  1. Magda

    Cieszę się, że zrobiłam taką niespodziankę. Mnie również serce się krajało jak zobaczyłam go w boksie schroniskowym. Przez myśl już mi przemykało o zabraniu go stamtąd ale patrzę i pojawiłaś się TY 🙂 Riko adoptowany. U nas w domu miał ksywę skunksior, może dlatego, że poniekąd dopatrzyliśmy się białego paska na plecach 🙂 Teraz wiem, że ma kochającą rodzinkę na którą zasłużył 🙂

    Reply
    1. Katarzyna (Post author)

      Ma inną cechę typową dla skunksów;) jak sobie podje.

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Show Buttons
Hide Buttons